SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA IM. I. J. PADEREWSKIEGO W KATOWICACH
aktualności o spółdzielni eBOK remonty przetargi statut przepisy gazetka B.O.N. sala konf. rezonans formularze

::GAZETKA|2004.06

:: cennik ogłoszeń

"Co mnie boli?" - listy mieszkańców

W ostatnim numerze "Biuletynu" mieszkańcy w niniejszej rubryce poruszali m.in. problem nie zawsze właściwego zachowania współmieszkańców. Poniższe listy są głosami m.in. w tej właśnie sprawie.

Regulamin Spółdzielni

Nawiązując do opublikowanego listu w ostatnim Biuletynie Informacyjnym, dotyczącego Regulaminu Spółdzielni popieram wniosek autora w sprawie przekazania do wiadomości wszystkim lokatorom (np. w formie ulotek, umieszczonych w widocznych miejscach korytarzy) krótkich informacji na temat zasad właściwego zachowania w miejscach wspólnych, ale także wewnątrz własnych lokali. Pamiętajmy o tym, że nie mieszkamy sami na wyspie. Dookoła mieszkają ludzie:

  • każdy z nich jest inny,
  • każdy ma inny tryb życia (pracy i odpoczynku),
  • każdy ma inne przyzwyczajenia,
  • każdy ma inny system odporności psychicznej.

Dlatego starajmy się, robiąc cokolwiek, nie być egoistami, ale pomyślmy o tym, jak odbierają to, co robimy, nasi sąsiedzi.

Jeżeli wyposażyliśmy swoje mieszkanie w parkiet lub panele podłogowe, pamiętajmy żeby:

  • nie chodzić w twardym obuwiu, także w ciągu dnia;
  • taborety, krzesła, fotele wyciszyć, np. filcowymi podkładkami,
  • nie grać w ping-ponga, itp.

Jeżeli upiększyliśmy swój balkon kwiatami doniczkowymi pamiętajmy, że zgodnie z prawem ciążenia, służąca do ich podlewania woda zaleje balkony i okno mieszczące się poniżej, zwłaszcza jeżeli skrzynki z kwiatami umieściliśmy - niezgodnie z przepisami - na zewnątrz balkonu.

Nie nadużywajmy cierpliwości współmieszkańców wyrzucaniem śmieci przez okna lub balkony, głośną muzyką, imprezami towarzyskimi, hałasami awantur, śpiewami balkonowymi i to nie tylko w godzinach wieczornych, nocnych lub wczesnych porannych, ale także w ciągu dnia. To, co my odbieramy jako estetycznie piękne, dla drugich może być nie do zniesienia szpetne. Dlatego nie obrażajmy się na sąsiadów zwracających na takie sprawy uwagi i dostosujmy się do obowiązujących zasad współżycia tak, aby Policja lub Straż Miejska zadbały o nasze bezpieczeństwo, a nie musiały interweniować w sprawach niemożności porozumienia się między sąsiadami. (...)

Mieszkanka ul. Sowińskiego 37

* * *

W nawiązaniu do listu mieszkańca w rubryce "Co mnie boli?" w pełni zgadzam się z jego opinią. Proszę Państwa, regulamin regulaminem, a życie życiem. Mam bardzo podobną sytuację. Nade mną słyszę ciągle przestawianie mebli w późnych godzinach wieczornych, stukanie i pukanie sąsiadów przy remontach, trzaskanie drzwiami jest na porządku dziennym i dlatego przyzwyczaiłam się już do ciągłego hałasu.

Ludzie mogliby się zastanowić, że przecież w blokach takich jak nasze osiedle mieszkają ludzie starsi pragnący spokoju, małe dzieci które śpią popołudniami.

Zastanawiam się, czy to niewiedza, czy tylko brak dobrej woli ze strony otoczenia. Każdy dba tylko o swój interes. Z kulturą Polaków jest nie najlepiej. Wcale się nie dziwię, że na Zachodzie Europy palcami nas wytykają. Minie jeszcze wiele lat, zanim my Polacy tak naprawdę będziemy Europejczykami. (...)

Lokatorka

Myślę, że powyższe listy nie wymagają komentarza. Dziękuję za podzielenie się swoimi opiniami i czekam na dalsze głosy w tej kwestii.

Prezes Zarządu
Elżbieta Zadróż

Głośne remonty

I ja chciałabym się podzielić moim pomysłem ze współmieszkańcami naszego osiedla. Sprawa, którą chcę poruszyć, jest temat głośnych remontów w naszych mieszkaniach i związanych z tym uciążliwości. Chodzi mi o wprowadzenie planów robót, remontów w postaci wywieszek np. na tablicy ogłoszeń. Informacja taka mówiłaby o dacie rozpoczęcia i ew. w przybliżeniu dacie zakończenia szczególnie głośnych robót, z podaniem piętra i numeru mieszkania. Pozostali lokatorzy mogliby sobie rozplanować swój czas tak, aby hałasy były dla nich mniej uciążliwe (np. załatwienie innych spraw poza obrębem budynku). Wprowadzenie takich informacji na pewno przyczyni się do podniesienia komfortu współżycia mieszkańców. Korzystając z okazji chciałabym odnieść się do listu mieszkańca w rubryce "Co mnie boli?" pt. Regulamin Spółdzielni - z całkowitą aprobatą tego, co napisane w tym artykule.

Mieszkanka ul. Sowińskiego 45

Dziękujemy za pomysł. Wszystkich zapraszamy do dyskusji i prosimy o opinię w tej kwestii.

Zarząd Spółdzielni

Problemy z parkowaniem

(...) W komentarzu do drugiego opublikowanego listu pt. "Śmietniki - wątpliwa ozdoba", informujecie Państwo o braku możliwości usytuowania śmietnika w innym miejscu, ponieważ wskazany teren nie znajduje się we władaniu Spółdzielni. Jestem jak najbardziej za poszanowaniem prawa i dlatego chciałabym zwrócić Państwa uwagę na nowy, być może jeszcze nierozpoznany problem. Mianowicie, od niedawna, a dokładnie od czasu wprowadzenia się do budynku przy ulicy Sowińskiego 46 PZU S.A. i usytuowania tam oprócz biur tego zakładu, również centrum likwidacji szkód, cała ulica Sowińskiego po obu stronach, w jej części równoległej do Alei Górnośląskiej, oraz miejsca parkingowe usytuowane w okolicach bloków 37-41 oraz 43-45, mające służyć mieszkańcom, są zablokowane parkującymi tam samochodami prywatnymi i służbowymi pracowników tej firmy oraz jej klientów, przyjeżdżających w sprawach likwidacji szkód. "Winnym" jest niewątpliwie PZU S.A., ponieważ ta sytuacja pojawiła się od czasu wprowadzenia się tej firmy. Dodatkowym tego potwierdzeniem jest fakt, że w weekendy sytuacja wraca do normy. Dlatego uprzejmie proszę władze Spółdzielni o zadbanie o swoje (mieszkańców) prawa i spowodowanie usytuowania przez Wydział Komunikacji UM na tym odcinku ulicy znaków zakazu parkowania oraz zadbanie o tereny otaczające w/w bloki w celu ograniczenia możliwości bezpłatnego użytkowania parkingów osiedlowych przez firmy niezwiązane z naszą Spółdzielnią. Nie muszę chyba dodawać, jak bardzo z tego powodu pogorszył się komfort mieszkania (hałas i spaliny szukających miejsca parkingowego samochodów, brud na balkonach, niemożliwość zaparkowania samochodów mieszkańców lub ich gości).

Mam nadzieję, że niniejszy list zostanie odebrany jako głos we wspólnej sprawie.

Mieszkanka ul. Sowińskiego 37

Poruszony w drugiej części listu problem z parkowaniem w rejonie budynków 37-41 i 43-45 przy ul. Sowińskiego jest znany Zarządowi. Próbujemy go rozwiązać, ale sprawa jest bardzo skomplikowana. Podjęliśmy działania doraźnie: Policja i Straż Miejska mają patrolować intensywnie ten obszar, by wyeliminować wszystkie przypadki nieprawidłowego parkowania w miejscach niedozwolonych. Ale zdajemy sobie sprawę, że to nie rozwiązuje problemu, bo auta muszą być gdzieś zaparkowane, więc zaparkują na naszych terenach. Dlatego postanowiliśmy zagospodarować na parking tymczasowy teren zlokalizowany wzdłuż ekranów autostrady. Zebranie Przedstawicieli, które odbyło się dnia 16 czerwca br. podjęło uchwałę w tej kwestii, z formalnego punktu widzenia możemy zatem taki parking zrealizować. Pojawiły się trudności z uzyskaniem pozwolenia na budowę w związku z brakiem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, ale myślimy, że i tę barierę uda się nam pokonać. Prosimy więc o cierpliwość - cały czas działamy we wspólnej sprawie.

Zarząd Spółdzielni

Segregacja odpadów

(...) I jeszcze jedna sprawa, a mianowicie sprawa dotycząca segregacji odpadów. Jest to w zasadzie pytanie do Spółdzielni. Wszyscy mieszkańcy zobowiązani są do segregacji odpadów. Mamy kilka rodzajów pojemników: na szkło, na puszki, na papier i pojemniki na śmieci w workach. Pytanie jest następujące: dlaczego małe sklepy osiedlowe nie stosują się do przyjętych zasad i nie segregują odpadów???

W śmietniku nieraz widziałam kartony, pudła po środkach piorących ze sklepów chemicznych, ze sklepów spożywczych różnego rodzaju zepsute warzywa wyrzucone luzem, nie owinięte w worki. Przecież stać jest ich na zakup i wyrzucanie zgodnie z regulaminem. Przynajmniej tak mi się wydaje.

Proszę o odpowiedź na łamach Biuletynu Informacyjnego Spółdzielni.

Lokatorka

Sprawa segregacji śmieci to też sprawa kultury i określonej świadomości. W dzisiejszych czasach wydawało nam się to oczywistością. Okazało się, że życie jak zwykle jest pełne niespodzianek. Przypominamy naszym najemcom, że obowiązek segregacji ich również dotyczy.

Zarząd Spółdzielni

Jaskółki - radość, nadzieja, szczęście

W korytarzu, który jest wspólny dla czterech rodzin jest uchylone okienko wentylacyjne. Pewnego dnia, ciekawostka, te zwiastuny wiosny, ozdoby nieba (kto ich nie podziwia) wleciały, siadły na rurach gazowych biegnących pod sufitem, zaszczebiotały i uznały, że będą się tu gnieździć. Czy to ewenement ornitologiczny?

Na wsi, w chlewie, w stajni jest to zjawiskiem normalnym. Ale w blokowisku, gdzie mieszkają ludzie?

Odbieramy to jako przejaw zaufania do mieszkańców, dobroci ludzi, jacy tu mieszkają i uznaliśmy, że Osiedle Paderewskiego i mieszkańcy są przyjaźni i niechże te jaskółki świadczą, że tak jest.

Stanisław Pakuła
przedstawiciel ul. Granicznej


« wstecz





Spółdzielnia Mieszkaniowa im. I. J. Paderewskiego, 40-282 Katowice, ul. Paderewskiego 65
tel. 256.31.80, tel./fax 255.18.39, email: poczta@smpaderewski.pl
Odwiedziło nas: 35107 internautów. Dziękujemy.
Design © 2004-2005 Bigg